Dobry plecak trekkingowy powinien nie tylko pomieścić sprzęt, ale też wygodnie pracować z ciałem podczas wielogodzinnego marszu. Gregory Zulu to rodzina modeli o pojemności od 30 do 55 litrów, dlatego sprawdzam tu najważniejsze różnice, system nośny FreeFloat, wyposażenie, ceny oraz sytuacje, w których ten plecak naprawdę ma sens.
Najważniejsze informacje przed wyborem modelu Zulu
- 30 litrów sprawdzi się na długie jednodniowe wycieczki i lekki biwak.
- 40 litrów to najbardziej uniwersalny wariant na weekend oraz wymagającą jednodniówkę.
- 55 litrów przeznaczono na kilkudniowe wyprawy z pełnym wyposażeniem.
- System nośny FreeFloat pozwala pasowi biodrowemu podążać za ruchami bioder.
- Waga modeli wynosi około 1,38-1,90 kg, więc nie są to plecaki ultralekkie.
- W aktualnej polskiej ofercie ceny zaczynają się od około 849 zł.
Czym różnią się warianty Gregory Zulu
Nazwa obejmuje kilka plecaków, a nie jeden identyczny produkt. W Polsce najłatwiej spotkać wersje 30, 35, 40 i 55 litrów. Wszystkie korzystają z podobnej filozofii konstrukcji, ale różnią się długością korpusu, wagą, pojemnością i przeznaczeniem.
| Wariant | Pojemność | Waga wybranej wersji | Najlepsze zastosowanie | Cena producenta |
|---|---|---|---|---|
| Zulu 30 | 30 l | około 1,38 kg | Długa jednodniówka, szybki trekking, lekki biwak | 849 zł |
| Zulu 35 | 35 l | Zależna od rozmiaru | Jednodniowe wyjścia z dużym bagażem i krótkie wypady | około 899 zł |
| Zulu 40 | 40 l | około 1,57 kg | Weekend w górach, nocleg w schronisku, lekki namiot | 949 zł |
| Zulu 55 | 55 l | około 1,90 kg | Wyprawa na kilka dni, biwak i większy sprzęt | 1199 zł |
Ceny są orientacyjne dla aktualnej polskiej oferty producenta i mogą zmieniać się wraz z kolorem, rozmiarem oraz promocją. Ja traktowałbym Zulu 40 jako najbardziej wszechstronny wariant, natomiast 30 litrów wybrałbym wtedy, gdy wiem, że potrafię pakować oszczędnie.
Ważna jest także długość tułowia. Plecaki występują w rozmiarach S/M oraz M/L, najczęściej mniej więcej dla zakresów 38-48 cm i 46-56 cm. Granica zakresów częściowo się pokrywa, dlatego sam wzrost nie wystarczy do wyboru rozmiaru.
System nośny FreeFloat robi największą różnicę
Najmocniejszą stronąserii jest system FreeFloat. Pas biodrowy jest połączony ze stelażem przez elastyczny panel, dzięki czemu może lekko poruszać się razem z biodrami. Podczas podejść, zejść i trawersów ogranicza to uczucie sztywnego „plecaka przyklejonego do pleców”.
Tylny panel tworzy dystans między siatką a główną komorą. Daje to lepszą wentylację pleców niż w klasycznym plecaku, choć nie oznacza całkowicie suchej koszulki w upalny dzień. Przy dużym obciążeniu komfort zależy nadal od prawidłowego ustawienia wysokości systemu, pasa biodrowego i szelek.
Jak prawidłowo dopasować plecak
- Zmierz długość tułowia od kręgu C7, czyli wyczuwalnej kości u podstawy szyi, do wysokości grzebienia biodrowego.
- Ustaw panel tylny tak, aby górna część szelek nie odstawała od ramion.
- Zapnij pas biodrowy na kościach biodrowych, a nie na brzuchu.
- Dociągnij szelki tak, aby przylegały, ale nie ograniczały oddychania.
- Na końcu wyreguluj pas piersiowy i boczne pasy kompresyjne.
Najczęstszy błąd polega na zbyt mocnym ściągnięciu szelek i pozostawieniu luźnego pasa biodrowego. Wtedy większość ciężaru trafia na barki, a nawet dobry system nośny nie pokaże swoich możliwości. Przy Zulu szczególnie pilnuję, by biodra przejęły główną część obciążenia.
Wyposażenie przydatne na szlaku
Komora główna ma duży otwór w kształcie litery U, więc dostęp do rzeczy jest łatwiejszy niż w plecakach ładowanych wyłącznie od góry. To praktyczne przy zmianie warstwy odzieży, wyjmowaniu apteczki albo szukaniu kuchenki bez rozrzucania całego bagażu.
Na zewnątrz znajdują się elastyczne kieszenie boczne i przednia kieszeń siatkowa. Można w nich trzymać mokrą kurtkę, mapę, rękawiczki lub butelkę. Boczne kieszenie mają przelotowe rozwiązanie dla taśm kompresyjnych, dlatego da się je wykorzystywać nawet wtedy, gdy plecak jest mocno ściągnięty.
- kieszeń w klapie z miejscem na klucze i drobiazgi,
- kieszenie na pasie biodrowym na telefon, przekąski i filtr przeciwsłoneczny,
- rękaw hydracyjny z mocowaniem SpeedClip,
- uchwyty na kijki trekkingowe lub czekan,
- pokrowiec przeciwdeszczowy przechowywany w osobnej kieszeni,
- materiały z udziałem włókien pochodzących z recyklingu.
Bukłak nie jest dołączony do plecaka, więc trzeba dokupić go osobno. Powłoka DWR ogranicza nasiąkanie materiału, ale Zulu nie jest plecakiem wodoodpornym. Przy długiej ulewie korzystam z pokrowca, a dokumenty i elektronikę dodatkowo pakuję w wodoszczelne worki.
Zulu 30, 40 czy 55 litrów
Zulu 30 na intensywne jednodniówki
Wariant 30-litrowy pasuje do wyjść, podczas których potrzebuję zabrać odzież awaryjną, termos, jedzenie, apteczkę i podstawowy sprzęt. Zmieści także lekki zestaw biwakowy, ale tylko pod warunkiem rozsądnego doboru śpiwora, maty i namiotu.
Jego ograniczeniem jest brak dużego zapasu miejsca. Zimą, przy ciężkich rakach, puchówce, termosie i dodatkowych rękawicach, 30 litrów może szybko przestać wystarczać.
Zulu 40 jako złoty środek
Czterdziestka jest najbardziej uniwersalna. Pomieści sprzęt na weekend w schronisku, a po ograniczeniu bagażu poradzi sobie także z lekkim noclegiem pod namiotem. Producent podaje dla tego modelu wagę około 1,57 kg i zalecane obciążenie do 18 kg.
To model, który wybrałbym osobie chcącej mieć jeden plecak do większości górskich zastosowań. Nie jest najlżejszy na rynku, lecz jego wygoda i dostęp do zawartości często są ważniejsze niż kilkaset gramów oszczędności.
Przeczytaj również: Jak sznurować buty za kostkę? Heel lock na podejście i zejście
Zulu 55 na kilkudniowe przejścia
Pojemność 55 litrów daje przestrzeń na większy namiot, cieplejszy śpiwór, zapas jedzenia i odzież na zmienną pogodę. Model waży około 1,9 kg i ma zalecane obciążenie do 23 kg, więc został przygotowany do cięższych wypraw.
Większy korpus oznacza jednak większą pokusę pakowania „na wszelki wypadek”. Jeśli na dwudniowy wyjazd wkładam do niego zbyt dużo, komfort spada szybciej niż w 40-litrowym modelu. Pojemność powinna wynikać z listy sprzętu, a nie z samej chęci posiadania zapasu miejsca.
Mocne strony i ograniczenia w codziennym użyciu
Największą zaletą jest komfort podczas długiego marszu. Elastyczny pas biodrowy, regulowany tył i przewiewna siatka pomagają szczególnie wtedy, gdy plecak pozostaje na plecach przez kilka godzin. Doceniam też dostęp przez przedni zamek, bo skraca przerwy na szukanie konkretnej rzeczy.
Nie jest to jednak konstrukcja dla każdego. Zulu ma stelaż i rozbudowany system nośny, dlatego będzie cięższy od prostych plecaków bez usztywnienia. Na krótką miejską wycieczkę albo szybki spacer z minimalnym bagażem jego możliwości są po prostu niewykorzystane.
| Cecha | Co daje w praktyce | Możliwe ograniczenie |
|---|---|---|
| FreeFloat | Lepsze podążanie za ruchem bioder | Wymaga dokładnego dopasowania |
| Panel dystansowy | Większy przepływ powietrza na plecach | Nie eliminuje pocenia w upale |
| Przedni zamek U | Szybki dostęp do głównej komory | Więcej elementów, które trzeba chronić przed uszkodzeniem |
| Pokrowiec przeciwdeszczowy | Ochrona podczas opadów | Nie zastępuje worków wodoszczelnych |
| Stelaż | Stabilność przy większym ciężarze | Wyższa masa własna |
Nie traktowałbym też Zulu jako plecaka podróżnego do samolotu. Wysokość modeli wynosi około 57 cm dla 30 l, 64-66 cm dla 40 l i 76 cm dla 55 l, więc pełnowymiarowy wariant może przekraczać limity bagażu podręcznego. To sprzęt projektowany przede wszystkim na szlak, nie do bezproblemowego przechodzenia przez każdą bramkę lotniskową.
Co wybrałbym do polskich gór
Na jednodniowe wyjścia od wiosny do jesieni wybrałbym Zulu 30, jeśli noszę lekki sprzęt i nie planuję dużej ilości odzieży. Przy zimowych warunkach, aparacie fotograficznym albo większym zapasie jedzenia lepiej od razu przejść do wersji 40 litrów.
Zulu 40 jest moim najbardziej rozsądnym wyborem dla osoby, która chodzi po Beskidach, Sudetach i Tatrach, a od czasu do czasu nocuje poza schroniskiem. Model 55 litrów ma sens dopiero wtedy, gdy lista wyposażenia rzeczywiście obejmuje sprzęt na kilka dni.
Przed zakupem sprawdziłbym trzy rzeczy: długość tułowia, maksymalny ciężar planowanego bagażu oraz to, czy pokrowiec i wybrany rozmiar są częścią konkretnej wersji. Dobrze dobrany Zulu odwdzięcza się wygodą, ale źle dopasowany plecak Gregory, nawet z najlepszym systemem nośnym, może szybko zmęczyć barki i biodra.